Kolejny dzień szkoły. Trzeba było wstać i sie ubrać. Ze względu na to, że ostatnio było bardzo ciepło ubrałam krótkie dżinsowe spodenki, bokserke io koszule Zayna, którą mi zostawił przed wyjazdem. Nadal było z niej czuć jego zapach, który tak uwielbiałam i tęskniłam. Nie widziałam go dfo ponad miesiąca. Niby codziennie do siebie dzwoniliśy i gadaliśmy przez skype'a, ale to nadal za mało. Chciałam sie do niego przytulić i pocałować.
Na lekcjach Wik i ja siedziałyśmy wyłączone. Gdy zdawali nam pytania to odpowiadałyśmy, ale nawet nie wiem co. W końcu nadszeł czas na ostatnią lekcje, którą był WF. Nie byłyśmy z tego powodu zadowolone, bo dzisaj była lekcja tańca, chociać to lepsze od biegania. Przez całą lekcje powtarzałyśy jakieś głupie kroki. W pewnym momencie usłyszałam za sobą znajomy śmiech. Odwróciłąm sie i, wiele nie myśląc, pobiegłam do Zayna dosłownie rzucając sie na niego. Mocno mnie do siebie przytulił i pocałował, choć jak dla mua za krótko, ale byliśmy w otoczeniu ludzi, wiec lepiej nie. Moja przyjaciółka była zbyt zszokowana, żeby sie ruszyć, wiec Niall sam musiał sie ruszyć do niej. Już nikt nie był skupiony na lekcji, wiec poszłyśmy sie przebrać. To był najkrótszy czas naszego przebirania w historii. Zostawiłyśmy rzeczy w szafkach i pojechałyśmy z chłopakami do kina.
-Skąd sie tu wzieliście?-nadal w to nie wierzyłam
-Myślałaś, że przegapie urodziny Wik-powiedział Horan- A on tu z innego powodu.
Nie pytałąm po co, bo mój chłopak po tych słowach chciał zabić blondaska wzrokiem. Najpewniej później sie dowiem.
-Czyli reszta tyu jest??-rozłądowała napiecie Wiki
-Tak, ale z nimi spotkamy sie później.
Po flimie poszliśmy na zakupy, bo według nich potrzebowałytśmy super stroi na impreze. Mi sie trafiła niebieska sukienka, przylegająca do ciała, z rękawami i plecami z czarnej koronki. Ona dostała wzorzastą kiecke na ramiączkach, bez pleców. Weróciliśmy do domu, żeby sie przysztykować. Potem na impreze. Na początkyu tradycyjnie sto la, tort, życzenia i prezenty. W połowie zabawy Malik pociągnął mie za ręke, żebym poszła za nim. Bez pytań poszłam z nim na dach budynku.
-Wiem że to nie najlepsze mijesce i czas, ale musze to zrobić-był zdenerwowany
Zaczął szukać czegoś w kieszeniach. Znalazł. Było to czarne aksamitne podełko. Kleknął przede mną, a ja ledwo co oddychałam.
-To nie jest scena, jak z filmu, ale nie mogłem czekać dłużej. Kocham cie i boję sie, że nie przetrwamy związku na odległość. Dlatego, czy zostaniesz moją npanią Malik?
Jedynie pokiwałam głową na tak. Z radością wsunął mi pierwścionek z białego złota z niecieskim kamieniem na palec. Wstał i zaczął mnie całówać. Po chwili zaczęłam oddawać pocałunki. Gdy ochłonęliśmy wróciliśmy do reszty.
-Gdzieś ty była?-Wik była wściekła
-Na dachu, lae to nieważne. Zostaniesz moją druhną?
-Poważnie?-pokazałam pierścionek-To cudowne. Ide powiedzieć chłopakom.
-Obstawiam że wiedzą,ale idź.
Przez reszte nocy byłam z Zaynem nierozłączna. Co chwile mnie przytulał i całował. Wreszcie odważyłam sie mu powiedzieć prawde. Wy ciągnęłam go na zewnątrz.
-Zayn, muszę ci coś powiedzieć.
-Słucham, kochanie.
Wzięłam głęboki oddech i wtuliłam sie w niego.
-Jestem w 2 miesiącu ciąży-wyszeptałam
Mulat odsunął się ode mnie i spojrzał na mój brzuch. Był płaski i nikt o tym nie wiedział, oprócz niego, mnie i Wik. Nie odzywał sie.
-Powiedz coś!!!!
-Jak długo o tym wiesz??
-Od początku.
-Czemu nic nie mówiłaś?-spojrzał mi w oczy
-Bo się bałam. Bałam sie, że mnie zostawisz, albo zrezygnujesz z kariery i wtedy zniszcze ci życie.-zaczełam płakać
-Nie mów tak. Nie zostawie ani ciebie, ani... dziecka. Jesteście moim oczkiem w głowie. Poradzimmy sobie.
-Kocham cie.
-Wiem o tym.-uśmiechnął sie
Objął mnie i delikatnie musnął moje wargi.
3 miesiące później zostałam panią Malik, a po kolejnych 4 urodziła sie mała Angie. W tym czasie Wik zaręczyła sie z Niallem, Lou z Eleanor, a Liam z Danielle. Moja przyjaciółka nosiła w brzuchu 2 małe Horanki, z czego byłam dumna,. Chłopcy nadal jeżdzili w trasy, a my razem z nimi. Zostałam tancerką, a Wik ich stylistką, wiec nie było żadnych problemów z naszą nauką, której nie kontynuowałyśmy, bo nasze życie było idealne, a poza tym nie było na to czasu.
************************************************************************************
To już koniec. Niedługo podam linka do nowego bloga.
Świetnyy !! kocham to opowiadanie <33
OdpowiedzUsuńCiesze się że sie podoba. Mam nadzieje że mój drugi blog też ci się tak spodoba:)
Usuń