*oczami Kin*
Obudziłam sie z koszmarnym bólem głowy, ale tym razem pamietałam co sie działo w nocy. Wstałam i ubrałam sie, a później łyknełam tabletki, które Liam nam w nocy. Wróciłam do łóżka tak żeby nie budzić mojego boga seksu. Wyglądał tak pieknie gdy spał. Oparłam sie i gapiłam na niego. Nie mogłam sie powstrzymać i zaczełam jeździć dłonią po jego klacie. PO chwili otworzył oczy i złapał mnie za nadgarstek. Podskoczyłam.
-Nie dasz sie człowiekowi wyspać.-powiedział
-Masz-dałam mu tabletki- Łyknij bo wyglądasz okropnie.
Poszłam sie wyprać. Zayn przyszedł, usiadł na skraju wanny i gapił sie na mnie.
-Dziewczyny zazwyczaj mają cycki-stwierdziłam
-Nie jestem taki, po prostu jesteś piekna.- wskoczył pod prysznic. Czekałam na wyjaśnienie-No co? Sypiamy ze sobą, ale nie mmoge z tobą wziąść prysznica.
-Fakt. NIe wygonie cie, bo to jest argument, a po za tym nie posłuchasz.
I tak mój prysznic przerodził sie w dwu godzinną kąpiel we dwoje. W końcu ubraliśmy sie i zeszliśmy na dół na śniadanie. Przysiedliśmy sie do reszty.
-Byłem upity w trupa, czy mulat sie w nocy darł "Sex party"?-zapytał Nialler
-I to i to-opdowiedzieliśmy chórem
-A czy komuś jeszcze urwał sie film?
-Nie
-Spokojnie żarłoku- uspokoiła go Wik- Oprócz próby rozebrania mnie nie robiłeś nic głupiego.
-Przepraszam.-powiedział i delikatnie ją pocałował
Po raz pierwszy od rana odezwał sie Louis:
-Patrzcie, oni potrafią sie obnosić ze swoimi uczuciami, a nie jak wy-popatrzyliśmy na niego-Wczoraj w nocy lizaliścide sie i obmacywaliście. Zapomnieliście o świecie, a w nocy nie możnabyło przez was spać.
Zarumieniłam sie, a Malik złapał mnie za kolano.
-Zobaczymy jak przyjedzie do ciebie twoja dziewczyna.-odgryzł sie mój ukochany
I tak sie przedrzeźniali do końca śniadania. Później zpakowaliśmy walizki do taksówki i pojechaliśmy na lotnisko. Okazało sie że mamy samolot zarezerwowany specjalnie dla nas. Po starcie zaczeły sie dyskusje na temat koncertu. Nie obchodziło to zbytnio mnie i Wikuś, bo nie miałyśmy sie w tym żadnego zdania. Ogloądałyśmy miaejsca i sklepy, które musimy zobaczyć. Dochdziły nas rozmowy:
-Mamy problem- mówił ich menadżer- Brakuje nam jednej tancerki i stylistki.
-Popatrz na to.
-ale czy sie zgodzą?
-Na pewno. Dziewczyny chodźcie tu!-przyszły śmy zgodnie z poleceniem- Chcecie nam pomóc?
-A dokładniej?-spytałyśmy
-Ty kochanie zostanioesz naszą tancerką-powiedział Zayn
- A ty skarbie stylistką- Odezwał sie Niall
Zaczełyśmy sie śmiać.
-Why?
-Bo macie talent.
-Dobra- zgodziłam sie. Teraz kolej Wiktorii.
-No....-sztruchnełam ją łokciem- zgoda, ale tylko ten raz.
Wszyscy zaczeli planować rzeczy, które były związane z nami i musiałyśmy tam siedzieć. Masakra. Na miejscu byliśy nad ranem choć było ciemno. Byłam zmeczona, ale nie mogłam oderwać wzroku od tych kolorowych świateł i tego, co tu sie znajdowało. W hotelu mieliśmy gigantyczny aprtament z 5 pokojami(tylko nasz 7). Każdy sobie któryś wybrał i poszliśmy spać, bo jutro trzeba wcześnie wstać. Dokładniej za 3 godziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz