poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rozdział 4

Tym razem Zayn obudził sie pierwszy. Widząc że nie śpie dał mi soczystego buziaka w usta, a później zaczął całować po szyi. Odepchnęłam go lekko.
-Przestań. Co ty, wampir?
Na te słowa tylko sie uśmiechnął, pokazując swoje śnieżnobiałe zęby i delikatnie ugryzł mnie w szyje, udając że wysysa mi krew. Uciekłam z łóżka.
-Idziemy naśniadanie.-powiedziałam-I ty je zrobisz.
-Za co?
-Za zjedzenia mpojego tosta wczoraj.
Na dole siedział Niall, smażąc jajeczniece.
-Hej-przywitałam sie, całując go w policzek(miałamdobry dzień)
-Siemanko
-A gdzie zgubiłeś moją przyjeciółke, a swoją dziewczyne? Chyba jej nie wystawiłeś?-zażartiowałam.
-Nie, jeszcze śpi, więc zszedłem zrobić jej śniadanie. Ale nie martwiłbym sie o nią, tylko o ciebie.-dodał zerkając na mnie.Byłam zdezorientowana więc dodał:
-Zerknij jak wyglądasz. Polecam ci to ukryć, bo chłopcy mają bujną wyobraźnie.
Podeszłam do lustra, a Malik stał za mną, śmiejąc sie. Po chwili wiedziałam dlaczego. Na mojej szyi widniały ślady zębów i soczysta malinka, rzucająca sie w oczy z kilometra. Zaczełam go lekko bić, ale mnie to bardziej bolało, wiec go podrapałam i to porz ądnie. Na rece miał 4 czerwone smugi od moich paznokci. Zjedliśmy śbniedanie i poszliśmy sie przebrać. Pierwsze co zrobiłam to nałożenie tony fluidu na prezent od mojego chłopaka, ale to było nie do ukrycia i on o tym dobrze wiedział.
-Spokojnie-powoedział-to znika po kilku dniach.
-To mnie pocieszyłeś. A tak wgl. to skąd to wiesz?
Udawał że nie słyszy. Typowe. Gdy zeszliśmy na dół wszyscy dziwnie na mnie zerkneli, na pewno blondasek im powiedział, oprócz loczka który był mocna zszokowany moiom stanem. Wiktoria zaciągneła mnie do swojego pokoju i zaczeła czegoś szukać w szafie.
-Co ty robiłaś w nocy?-rzuciła przez ramie- Pamiętaj że Horan ma pokój obok was i wszystko słychać.. Mówił że to wygląda strasznie, ale nie myślałam że to tak wygląda. twój kuzyn zapewne chce teraz udusić mulata, bo robi za anioła stróża.
-Wczoraj go złagodziłąm, nic nie zrobi mojemu skarbowi, chyba że chce umrzeć. A to coś jest przez moją głupote. Rano stwierdziłąm że jest wampirem bo całuje mnie po szyi, a teraz wyglądam tak. I przepraszam cie za noc.
Przytuliłam ją na przeprosiny. Wreszcie znalazła to czego szukała. Był to naszyjnik z czarnego materiału, przeplatany kolorowymi nićmi. Założyła mi go. Pasował idealnie i nic nie było widać. Chciałam ją o to zapytać, ale mnie uprzedziła:
-To miałbyć prezent na urodziny, ale to jest sytuacja wyjątkiowa.
-Jest cudny.Kocham cie.-pocałowałam hją-A tak przy okazji jak ci minęła noc?
Zarumieniła sie, co zdarzało sie bardzo rzadko.
-Normalnie, oprócz tej bitwy na poduszki.
Zaczęłam ją przedrzeźniać w drodze na dół.
-To co dzisiaj robimy?
-Zobaczycie!
Równo z odpowiedzią zawiązali nam oczy i zanieśli do auta, a dokładniej do bagażnika"żeby była zabawa" cytuje. Jechaliśmy z godzine i przez cały czas gadałyśmy o tym, dokąd jedziemy. Nie mogłyśmy odsłonić oczu, bo nasi ukochani nam nie pozwolklili i po 15 minutach trzymali nas w objęciach, bo zaczynałyśmy kombinować(z natury byłyśmy bardzo ciekawskie). Na miejscu wreszcie mogłyśy zobaczyć cokolwiek. Gdy wyszłyśmy z auta okazało sie, że jesteśmy w zoo. Było ogromne i wyglądało troche jak safarii. W środku po pierwsze poszliśmy popływać z delfinami. Za tą przejażdżke wrzuciliśmy Zayna i Nialla do wody. Nie chciałyśmy wychodzić z wody, czułyśmy sie świetnie w towarzystwie delfinów. Później poszliśmy pojeździć na słoniach, co było zabawne bo omało nie spadłyśmy. Później nakarmiliśmy krokodyle, czesaliśmy dzikie koty, bawiliśmy sie z małpami i jaszczurkami. Strasznie przywiązałam sie do iguany, a Wik do kameleona, ale trzeba było wracać. Po drodze wstąpiliśmy coś zjeść. Zbytnio sie nie najedliśmy, bo blondasek zjaqdał wszystko na co nie patrzyliśmy. W domu mieliśmy oglądać film. Chłopcy chcieli jakiś horror, a my "Kac vegas w Bangkoku". Miałyśmy dar przekonywania i wyszło na nasze. Po filmie zaczęłyśy zasypiać na kanapie, wiec kazałyśy zanieść sie do łóżka. Nie pamiętamy jak i czy same sie przbrałyśmy, bo spałyśmy na stojąco.
___________________________________________________________________________________
Chce przeprosić za podobieństwo miedzy moim blogiem a innym. przyznaje troche ściągnełam, ale z tym koniec. Obiecuje.

2 komentarze:

  1. fanka 1D i MCR? WOW, już cię lubię.
    a opowiadanie... mega :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc o rozdziale to jest on: boski, śmieszny, romantyczny, ciekawy, zabawny, słodki, uroczy, cudowny, nieziemski, wspaniały, pomysłowy, fajny, bardzo fajny,... <3 <3

    OdpowiedzUsuń